Najtrudniej jest zacząć, a warto! – Agnieszka

 

Bardzo pozytywna „Pani Kierownik”, która zaraża swoim uśmiechem, uwielbia podróże ze smakiem, zwłaszcza jeśli ten smak jest we włoskim stylu.

Aga trenuje z nami prawie od samego początku, a box to dla niej miejsce, w którym zmartwienia w magiczny sposób znikają!

 

Powiedz nam  kilka słów o sobie.

Agnieszka Wasilewska l.31. Pochodzę i mieszkam w Zabrzu. Dorastałam w Busku-Zdroju, a na Śląsk wróciłam studiować i zostałam. Pracuję w branży medycznej. Moja praca jest wymagająca i dość stresująca, a dzięki CrossFit’owi łatwiej jest mi jej sprostać.

Co sprawiło, że zaczęłaś trenować CrossFit?

W moim przypadku nie co lecz kto. Mój brat Kuba, on trenuje prawie od początku istnienia boxa i systematycznie namawiał mnie na treningi. 30.12.2015r. zdecydowałam się spróbować i przyszłam na swoje pierwsze zajęcia INTRO.

 

Jakie były Twoje myśli po pierwszym treningu?

Moja pierwsza myśl – „O kurde, a myślałam, że jestem wysportowana hmm… jak mocno się pomyliłam”.

Wtedy były martwe ciągi, boxy i jeszcze coś, ale niestety nie pamiętam gdyż ciężar 15 kg sztangi zmiażdżył mnie, a box wyglądał jak Empire State Building. Ale już po treningu wiedziałam, że wrócę na kolejne zajęcia.

 

Co w treningu CrossFit sprawia Ci największą frajdę?

Pokonywanie swoich lęków, radość po każdym nawet najmniejszym osiągnięciu. Różnorodność treningu oraz to, że jest dla każdego plus ludzie, którzy tworzą tutaj tak niesamowitą atmosferę!

 

Z jakiego osiągnięcia jesteś najbardziej dumna?

Jest ich kilka, ale podam dwa, którę sprawiły mi nawiększą radość: wskok na boxa (wcześniej wchodzenie było dla mnie dużym wysilkiem) oraz pierwsze podciągnięcie na drążku (co prawda z kippingiem i co prawda tylko jedno lecz dla mnie jest to duże osiągnięcie – początkowo ledwo wisiałam na drążku) 🙂 .

 

 

Jaki jest Twój najbardziej/najmniej ulubiony ruch/ćwiczenie?

Najbardziej ulubiony – bezapelacyjnie wiosłowanie, a najmniej OHS-chociaż wiem, że gdybym rzetelnie popracowała nad tym ruchem to również bym go polubiła.

 

 

 

Jakie są Twoje CrossFit’owe cele? Jak blisko jesteś by je osiągnąć?

Bardzo bym chciała kiedyś zrobić pompki w staniu na rękach przy ścianie, ale jak na razie muszę się nauczyć stać na rękach więc to jest mój cel. Niestety nie jestem blisko jego osiągnięcia przez barierę siedzącą w mojej głowie, ale wiem, że uda mi się ją pokonać.

 

Jaki wpływ ma trening w CrossFit Zabrze na Twoje codzienne życie?

Ogromny! Pomijając poprawę wydolności to treningi w CrossFit Zabrze sprawiły, że zyskałam większą pewność siebie. Znalazłam miejsce, w którym mogę być sobą, a większość moich zmartwień w magiczny sposób znika 🙂 .

 

Jaką radę masz dla osób, które nie próbowały nigdy treningu CrossFit bo myślą, że to nie dla nich?

To jest proste tłumaczenie się, że „to nie dla mnie” – kiedyś też tak myślałam. Teraz wiem, że nie można powiedzieć czegoś takiego kiedy się nie spróbuje. Najtrudniej jest zacząć, a warto!

 

 

Jaka jest Twoja dieta? Czy zmieniła się odkąd zaczęłaś treningi?

Jak to mawia mój brat jestem na dwóch dietach bo jedną się nie najadam. A tak poważnie to nie wierzę w diety eliminacyjne, jem to co do tej pory, ale staram się przygotowywać posiłki w zdrowszy sposób, używając lepszych produktów. Dodatkowo staram się dbać o reguralność posiłków.

 

Gdybyś mogła stworzyć swój własny WOD, jaki byłby to trening? 

Będzie to trudne, ale spróbuję:

3 rounds for time:

500m Row

50 Double Unders

50 Kettlebell Swing

(i tu pewnie strzelę gafę) Time cap = 16′

 

 

W jednym zdaniu: czym dla Ciebie jest CrossFit?

CrossFit jest dla mnie jedną z wspaniałych rzeczy, która mnie spotkała!


ZAPISZ SIĘ NA PIERWSZY DARMOWY TRENING!



CrossFit Journal: The Performance-Based Lifestyle Resource